Wracałem z pracy w piątkowe popołudnie po wyjątkowo trudnym tygodniu. Zjechałem do restauracji typu drive-thru, żeby zamówić szybki posiłek. Stanąłem w długiej kolejce aut i podjechałem do pierwszego okienka. Złożyłem zamówienie na powiększony zestaw i chciałem podjechać do kasy. W tym momencie silnik mojego samochodu zgasł i nie chciał ponownie odpalić. Akumulator padł całkowicie bez żadnego wcześniejszego ostrzeżenia czy kontrolki. Zablokowałem cały pas ruchu dla kilkunastu innych klientów restauracji. Pracownicy musieli wypychać moje auto na pobliski parking siłą własnych rąk. Na pomoc drogową czekałem dwie godziny, siedząc w zepsutym aucie na mrozie. Moje zamówione jedzenie oczywiście przepadło i wróciłem do domu głodny. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
56689TRASH
56780TRASH