Wykupiłem bilet na pociąg pierwszej klasy, żeby w spokoju popracować podczas podróży do Warszawy. Specjalnie wybrałem miejsce przy oknie z gniazdkiem elektrycznym. Kiedy wsiadłem do wagonu, moje miejsce było już zajęte przez starszego pana. Pokazałem mu mój bilet z numerem miejsca i poprosiłem o zwolnienie fotela. Mężczyzna bez słowa wstał i przeszedł do innego wagonu. Usiadłem z ulgą, otworzyłem laptopa i spróbowałem podłączyć zasilacz. Gniazdko było całkowicie wyrwane ze ściany, a ze środka wystawały tylko gołe kable. Moja bateria w laptopie miała zaledwie kilkanaście procent naładowania. Nie mogłem wykonać żadnej zaplanowanej pracy przez całą trzygodzinną podróż. Resztę drogi spędziłem gapiąc się w wyłączony ekran. YAFUD.«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.