W ramach optymalizacji pracy postanowiłem podłączyć w biurze drugi monitor, który stał nieużywany w magazynie sprzętu IT. Skonsultowałem to z kierownikiem, dostałem zgodę i przyniosłem urządzenie na swoje biurko. Podłączyłem kabel zasilający oraz przewód HDMI do stacji dokującej mojego służbowego laptopa. Po uruchomieniu systemu wszystko wydawało się działać bez zarzutu, więc zacząłem normalnie pracować. Miałem otwartą bazę danych klientów na głównym ekranie i klienta poczty na nowym, dodatkowym monitorze. W połowie dnia zauważyłem, że nowy sprzęt generuje bardzo dziwne, ciche zakłócenia w słuchawkach, jeśli kabel leżał blisko kabla sygnałowego. Postanowiłem przesunąć przewody za biurkiem, żeby zniwelować ten efekt. Pociągnąłem delikatnie wiązkę kabli w stronę ściany. W tym samym momencie w stacji dokującej wyłamało się gniazdo zasilania. Prawdopodobnie kable były nienaturalnie naprężone pod blatem i mój ruch zadziałał jak dźwignia na port w stacji. Laptop przeszedł na zasilanie bateryjne, ale port sieciowy w stacji dokującej odłączył mnie od wewnętrznej sieci firmowej. Nie mogłem pracować do końca dnia, a na wymianę sprzętu z działu IT musiałem czekać kolejne dwadzieścia cztery godziny. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.