Poszedłem do urzędu skarbowego, aby wyjaśnić drobną nieścisłość w moim rozliczeniu rocznym. Wziąłem numerek z maszyny i usiadłem w poczekalni. Przede mną było piętnaście osób, więc przygotowałem się na długie czekanie. Czytałem książkę na telefonie, regularnie zerkając na monitor wyświetlający obsługiwane numery. Szło to niezwykle powoli, średnio jedna osoba na dziesięć minut. Po ponad dwóch godzinach na ekranie w końcu pojawił się mój numer do okienka numer trzy. Wstałem, zebrałem dokumenty i podszedłem do stanowiska. Urzędniczka spojrzała na mnie, po czym zawiesiła na szybie tabliczkę z napisem 'Przerwa techniczna'. Poinformowała mnie sucho, że system centralny uległ awarii i dzisiaj już nikogo nie obsłużą. Muszę przyjść ponownie jutro i od nowa pobrać numerek. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
55358TRASH
55394TRASH