Wracałem samochodem z weekendowego wyjazdu na wieś. Droga była pusta i spokojna, a warunki do jazdy idealne. Zbliżałem się powoli do przejazdu kolejowego bez szlabanów. Znak STOP zmusił mnie do całkowitego zatrzymania pojazdu. Dokładnie w momencie, gdy auto stanęło, silnik zgasł i nie chciał odpalić. Przekręcałem kluczyk kilkanaście razy, ale rozrusznik tylko głucho rzęził. Utknąłem na samym środku pasa ruchu tuż przed torami. Po chwili z oddali usłyszałem gwizd zbliżającego się pociągu towarowego. Choć nie stałem na samych torach, stres był ogromny. Musiałem dzwonić po pomoc drogową, blokując jedyny przejazd w okolicy. Zablokowałem ruch na dwie godziny przez awarię elektroniki. YAFUD.«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.