Zaparkowałem samochód na płatnym parkingu pod supermarketem. Pobrałem bilet i poszedłem zrobić szybkie zakupy. Po powrocie wsiadłem do auta, włożyłem kluczyk do stacyjki i przekręciłem. Rozrusznik nawet nie drgnął, bo padł akumulator. Musiałem zapłacić za lawetę i dodatkowo pokryć koszt postoju na parkingu za trzy godziny czekania. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
56849TRASH