Jechałem rano autobusem do biura. Usiadłem na wolnym miejscu z tyłu i zacząłem czytać wiadomości w telefonie. Kierowca musiał ostro zahamować przed przejściem dla pieszych. Mój plecak zsunął się z kolan i uderzył o podłogę. Miałem w nim szklany pojemnik z zupą pomidorową na obiad. Uszczelka nie wytrzymała uderzenia i pokrywka się otworzyła. Cała zupa wylała się do wnętrza plecaka. Zalała mój służbowy notatnik i zapasową koszulę. Musiałem wysiąść na najbliższym przystanku, żeby to z grubsza posprzątać. Resztę drogi pokonałem pieszo, niosąc ociekający plecak w ręku. Na miejsce dotarłem spóźniony o godzinę. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
56689TRASH
56780TRASH