Dojeżdżam do pracy pociągiem podmiejskim, co zazwyczaj zajmuje około czterdziestu minut. Dzisiaj rano udało mi się znaleźć wolne miejsce siedzące od strony okna. Po chwili obok mnie usiadł mężczyzna w grubym płaszczu zimowym. Pociąg ruszył, a ja założyłem słuchawki. Po kilku stacjach pociąg gwałtownie zahamował w szczerym polu. Konduktor poinformował o poważnej awarii sieci trakcyjnej. Spędziliśmy w zamkniętym, dusznym wagonie ponad dwie godziny. Mężczyzna obok mnie przez cały ten czas metodycznie jadł kanapki z kiełbasą i jajkiem na twardo. Zapach w przedziale szybko stał się nie do zniesienia. Kiedy w końcu wysiedliśmy, moje ubranie całkowicie przesiąkło tym aromatem. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.