Umówiłam się na pierwszą randkę z chłopakiem poznanym przez aplikację. Wybrał całkiem przyjemną kawiarnię w centrum miasta. Rozmowa kleiła się świetnie i mieliśmy dużo wspólnych tematów. Kiedy kelner przyniósł rachunek, mój towarzysz zaproponował, że zapłaci. Sięgnął do kieszeni marynarki, po czym jego twarz drastycznie zbladła. Zostawił portfel w drugim płaszczu w domu, a na telefonie nie miał aplikacji bankowej. Musiałam pokryć rachunek za nas oboje. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.