Jestem konsultantem w sieci Bols. Sobota ranek. Ja, po naprawdę mocno zakrapianej imprezie, z samego rana dostałem wezwanie od szafa: "Przyjedź do firmy, to Twoje być albo nie być". Domowy alkomat wskazał mi 1.5 promila. Pech chciał, że jadąc zatrzymałą mnie policja. Adrenalina i strach przed utratą prawka popchnęły mnie do desperackiego czynu. Zanim podeszli do samochodu, wziąłem flaszke, których pełno w samochodzie Bolsa i wyskoczyłem z auta z krzykiem "Ale mnie panowie zestresowali, przepraszam"i chlust, pół wódeczki duszkiem na raz. Tak wkurzonych policjantów nigdy nie widzałem. Założyli mi sprawę w sądzie, którą "wygrałem"dostając jedynie mandat, za nieposłusześtwo podczas kontroli(byłem zobowiązany siedzieć i czekać na kontrole). Pozdrawiam polskie sądownictwo i prawo. Historia prawdziwa, mam nadzieje, że się to komuś przyda! YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
lol | 90.187.115.* | 11 Lipca, 2011 21:15
ale ci się udało :)
Zygfryd [YAFUD.pl] | 13 Lipca, 2011 15:58
Bzdura, robią Ci badanie alkomatem - wychodzi 1,5 promila - nie ma szans, zeby stężenie tak szybko sie pojawiło