Poszłam na pierwszą randkę z facetem poznanym w aplikacji randkowej. Spotkaliśmy się w małej kawiarni w centrum miasta. Rozmowa układała się całkiem dobrze do momentu uregulowania rachunku. Mój towarzysz wyciągnął z portfela pognieciony kupon zniżkowy. Kelner odmówił jego przyjęcia, twierdząc, że promocja skończyła się wczoraj. Mój niedoszły partner zrobił awanturę i pokłócił się z obsługą o dwa złote rabatu. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
54560TRASH
54591TRASH