Zamówiłem kurierem nowy, dość ciężki fotel biurowy. Dostawca zadzwonił rano, że będzie za około dziesięć minut, więc od razu zjechałem windą na parter, żeby otworzyć mu drzwi. W połowie drogi winda nagle się zatrzymała i całkowicie zgasło w niej światło. Zaciąłem się między czwartym a trzecim piętrem na bite dwie godziny. Kurier nie mógł się do mnie dodzwonić z powodu braku zasięgu w szybie i odjechał z moją paczką. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.