Robiłem na kolację tosty w starym tosterze. Włożyłem dwie kromki chleba i wcisnąłem dźwignię. Mechanizm wyrzucający grzanki zaciął się, a grzałki nie przestały grzać. Toster zaczął dymić i zanim zdążyłem wyciągnąć wtyczkę, stopił się plastikowy spód urządzenia. To był ukochany toster żony… jedyna rzecz, która jej została po zmarłym dziadku. YAFUD«Poprzednia wpadka
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.