W zeszłym miesiącu skończyłem generalny remont łazienki, który kosztował mnie sporo oszczędności. Położyłem nowe płytki, zamontowałem podwieszany sufit i wymieniłem całą armaturę. Wczoraj wieczorem leżałem na kanapie w salonie, kiedy usłyszałem dziwny dźwięk kapiącej wody. Poszedłem do łazienki i zobaczyłem, że z nowiutkiego sufitu intensywnie leje się woda. Okazało się, że sąsiadowi z góry pękł wężyk od pralki w trakcie cyklu prania. Ponieważ był na nocnej zmianie w pracy, woda lała się przez kilka godzin, zanim administracja zakręciła główny zawór w pionie. Sufit nasiąkł i zaczął odpadać fragmentami, a na ścianach pojawiły się ogromne, wilgotne zacieki. Cała woda spłynęła też na moją nową szafkę pod umywalką, powodując natychmiastowe spuchnięcie płyty meblowej. Próbowałem ratować sytuację ręcznikami i miskami, ale było już za późno na jakiekolwiek działania zapobiegawcze. Rzeczoznawca z ubezpieczalni stwierdził dzisiaj, że łazienka nadaje się do ponownego remontu. Zamiast cieszyć się nowym wnętrzem, znów muszę szukać ekipy budowlanej i walczyć o odszkodowanie. YAFUD.«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.