Od kilku dni bolał mnie ząb, więc umówiłem się na wizytę do dentysty. Gabinet znajduje się na trzecim piętrze w starej kamienicy bez windy. Schody są tam bardzo strome i wąskie. Szedłem ostrożnie, trzymając się poręczy, żeby nie upaść. Na wysokości drugiego piętra poczułem, że rozwiązuje mi się sznurówka. Zatrzymałem się i schyliłem, żeby ją zawiązać. W tym momencie z kieszeni koszuli wypadł mi telefon. Odbił się od stopnia, przeleciał przez szparę między barierkami i spadł prosto na sam dół klatki schodowej. Roztrzaskał się na drobne kawałki. Ząb i tak musiał zostać wyrwany, a teraz dodatkowo muszę kupić nowy smartfon. YAFUD.«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.