Moi sąsiedzi z dołu mają zwyczaj zostawiania worków ze śmieciami na klatce schodowej. Rano spieszyłem się do pracy i zbiegałem po schodach. Nie zauważyłem, że jeden z worków był czarny i zlał się z ciemną wycieraczką. Nadepnąłem na niego z impetem. Worek pękł, a ja poślizgnąłem się na jakiejś gnijącej masie. Upadłem na plecy, lądując dokładnie w kałuży zepsutego soku z ich śmieci. YAFUD.«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
0
1
Ala | 92.40.198.* | 10 Czerwca, 2026 18:10
I dobrze. Chamstwo traktujące wspólny korytarz jak zagrodę trzeba nauczyć miejskiej kultury.
Ala | 92.40.198.* | 10 Czerwca, 2026 18:10
I dobrze. Chamstwo traktujące wspólny korytarz jak zagrodę trzeba nauczyć miejskiej kultury.
samezrp [YAFUD.pl] | 10 Czerwca, 2026 19:28
Problem w tym, że to autor jest ofiarą, a nie sąsiedzi :/
Ja bym nozykiem nacinał te worki pod spodem. Parę razy by posprzątaki, może by dotarło.