Zamówiłem przez internet książkę historyczną na urodziny mojego ojca. Paczka przyszła na czas i była solidnie zafoliowana przez księgarnię. Nie otwierałem jej, tylko od razu owinąłem w ozdobny papier. Wręczyłem prezent tacie podczas uroczystego obiadu w gronie całej rodziny. Ojciec rozdarł papier i z uśmiechem spojrzał na okładkę. Zamiast powagi i podziękowania, na jego twarzy pojawiło się ogromne zdziwienie. Zamiast monografii o drugiej wojnie światowej, trzymał w rękach tani romans. Na okładce prężył się półnagi, umięśniony mężczyzna na tle zachodzącego słońca. Babcia mało nie zakrztusiła się herbatą na ten widok. Okazało się, że z tyłu książki naklejono zły kod kreskowy w magazynie. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
55358TRASH
55394TRASH