Wracam codziennie z pracy tym samym autobusem o godzinie piętnastej. Dzisiaj padał ulewny deszcz, więc na przystanku zebrał się spory tłum. Kiedy podjechał autobus, wszyscy ruszyli do drzwi. Udało mi się wejść do środka i stanąć przy samym kasowniku. Sięgnąłem do kieszeni po bilet miesięczny, ale zorientowałem się, że zostawiłem portfel na biurku w firmie. Przez tłum nie miałem jak wysiąść, bo ludzie napierali z zewnątrz. Drzwi się zamknęły, a autobus ruszył. Na następnym przystanku wsiedli kontrolerzy biletów. Nie miałem przy sobie żadnego dokumentu. Skończyło się wezwaniem policji w celu ustalenia tożsamości. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.