Od kilku dni bolało mnie gardło, więc poszedłem do apteki po tabletki do ssania. Farmaceuta podał mi opakowanie, a ja zapłaciłem i wyszedłem. Postanowiłem wziąć jedną od razu na ulicy. Rozpakowałem listek, wypchnąłem tabletkę i włożyłem do ust. W tej samej sekundzie ktoś przechodzący obok mocno potrącił mnie w ramię. Zaskoczony wziąłem głęboki wdech, a tabletka wpadła mi prosto do tchawicy. Zacząłem dusić się na środku chodnika, nie mogąc złapać tchu. Na szczęście po chwili udało mi się ją wykasłać na beton. Resztę drogi do domu przeszedłem z obolałym gardłem i łzawiącymi oczami. Stwierdziłem, że więcej tabletek dzisiaj nie biorę. YAFUD.«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.