Umówiłam się na kawę z chłopakiem poznanym przez aplikację. Rozmowa kleiła się bardzo dobrze, a on wydawał się sympatyczny. Kiedy poszedł do toalety, postanowiłam poprawić makijaż. Wyciągając lusterko, zahaczyłam bransoletką o jego sweter leżący na krześle. Wyciągnęłam z niego grubą nić, prując spory kawałek rękawa. Jak to zobaczył to się popłakał, bo ten sweter uszyła mu babcia, która niedawno odeszła. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.