Poszedłem po pracy do hipermarketu po większe zakupy spożywcze. Spędziłem ponad godzinę chodząc między alejkami z wózkiem. Przy kasie samoobsługowej starannie zapakowałem wszystko do trzech papierowych toreb. Zapłaciłem i ruszyłem w stronę wyjścia ze sklepu. Nagle nad miastem przeszła gwałtowna ulewa. Moje auto stało na samym końcu niezadaszonego parkingu. Zanim dobiegłem do samochodu, torby całkowicie rozmokły. Dna we wszystkich trzech rozerwały się niemal jednocześnie. Szklane słoiki z sosem i butelki z sokiem roztrzaskały się o beton. Resztę zakupów musiałem zbierać z kałuż prosto do bagażnika. YAFUD«Poprzednia wpadka
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.