Wybrałem się kiedyś na pieszą pielgrzymkę do Częstochowy. Jak to na takich imprezach bywa, podczas marszu śpiewa się różne pieśni itp. Akurat była śpiewana jakaś piosenka, gdzie jedno proste zdanie (nie pamiętam już jakie) było powtarzane w różnych obcych językach, jakie tylko kto znał. Byłem wtedy studentem, po pierwszym roku filologii czeskiej. Chciałem błysnąć, popisać się i zgłosiłem się, że to zdanie zaśpiewam po czesku. I rzeczywiście - zaśpiewałem, tak jak mi się wydawało - poprawnie. W tym momencie (nie wiem skąd tam się wzięła, ale jak się potem okazało była to rodowita czeszka) podbiegła do mnie, wściekła wyrwała mi mikrofon z ręki i zaśpiewała tak jak to w rzeczywistości miało być poprawnie. Boże Święty! Nigdy nie czułem się większym idiotą niż wtedy. Chciałem dobrze, a wyszedłem na kretyna, który wyśmiewa się z języka naszych sąsiadów. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Niki [YAFUD.pl] | 21 Listopada, 2011 11:10
Czeski jest zayeahbisty :D
kenwood | 213.241.123.* | 22 Listopada, 2011 13:57
A może ktoś chce się wybrać do czeskiej restauracji? http://www.praskie-gospody.siec.com.pl/image/vcipu.jpg
PVWP | 83.29.16.* | 22 Listopada, 2011 16:04
Impreza? Hehe...