Na osiemnaste urodziny kolega obiecał mi wyjatkowy prezent. Czekałam na niego kilka "ponadprogramowych"dni. W końcu ów chłopak przyszedł do mnie pod szkołę i podarował pudełeczko ze znanego sklepu jubilerskiego. Mimo że nie marzę o diamentach, zrobiło mi się ciepło na sercu, jak chyba każdej kobiecie, która była w podobnej sytuacji. W środku zamiast biżuterii znalazłam jednak nieudolnie wykonany prezent, jednak liczą się chęci. Głupio zrobiło mi się dopiero wtedy, gdy po pewnym czasie kolega zapytał, czy mogłabym zwrócić mu pudełeczko, ponieważ jest mu bardzo potrzebne. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
55358TRASH
55394TRASH