Poznałam miłą dziewczynę. Jakiś czas później umówiłyśmy się na piwo (ja zaproponowałam). W pubie wypiłam chyba dwa małe piwa, ona w tym czasie około sześciu/siedmiu dużych. Byłam skonsternowana. Kiedy wreszcie wyszłyśmy powiedziała, że jej niedobrze. Zwymiotowała na środku zaludnionej ulicy tuż pod nogi jakiegoś dziecka. Potem zrobiła kilka kroków i zwymiotowała znowu. I tak kilkakrotnie. Potem się dowiedziałam od znajomych, że jest alkoholiczką i nie można z nią chodzić na piwo. Najgorsze jednak jest w tej historii to, że w zemście za moją niechęć na kolejne spotkanie powiedziała moim dalszym znajomym, że to ja mam problem z alkoholem. Od wtedy dziwnie na mnie patrzą. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
55358TRASH
55394TRASH