W podstawówce i gimnazjum dzieciaki nieźle dawały mi w kość za to, że byłem niskim chuderlakiem. Problem zniknął kiedy w liceum znacznie urosłem i ostro zabrałem się za swoje ciało. Zmieniłem się nie do poznania. Miesiąc temu, kiedy zaczynałem powoli odwozić manele z akademika do rodzinnego miasta (wcześniej mieszkałem w kawalerce, teraz mam drobne problemy finansowe), spotkałem jednego z moich dawnych uzurpatorów. Takiej gęby po prostu się nie zapomina... Nie stał się jakoś zbytnio ode mnie mniejszy, ale wydawało mi się, że będę mieć nad nim przewagę i dam mu "małą"nauczkę za dawne sponiewieranie. Kiedy mnie zobaczył i usłyszał kim jestem, był mocno zdziwiony. Uznałem, że to przez to, że go przerastam, więc zlałem go. I to dosłownie... Dzisiaj ktoś uświadomił mnie, że jego zdziwienie nie było bezpodstawne. Kto? Jego większy, napakowany starszy brat...Który to jednak on wieszał mnie za gacie w gimnazjum. Witaj, obita twarzy i złamana nogo... YAFUD.«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
55358TRASH
55394TRASH