Poszedłem do lokalnego warzywniaka, żeby kupić świeże owoce na deser. Zależało mi na konkretnym gatunku winogron, które właściciel sprowadza tylko raz w tygodniu. Wybrałem idealną kiść, zapłaciłem przy kasie i schowałem zakupy do materiałowej torby. Szedłem chodnikiem w stronę domu, ciesząc się na zdrową przekąskę. Z naprzeciwka wyjechał chłopak na hulajnodze elektrycznej, pędząc z dużą prędkością. Próbował mnie wyminąć, ale zahaczył kierownicą o moją torbę. Siła uderzenia rozerwała materiał i winogrona wysypały się bezpośrednio pod koła hulajnogi. Owocowa miazga pokryła cały chodnik i moje buty. Zamiast deseru, spędziłem popołudnie na czyszczeniu obuwia z lepkiego soku. YAFUD.«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.