Wracałem wieczorem z zakupów nowo kupionym, używanym samochodem. Byłem bardzo dumny z tego zakupu i cieszyłem się jazdą. Na skrzyżowaniu w centrum miasta wjechałem w dość głęboką dziurę w asfalcie. Poczuliśmy mocne szarpnięcie, ale auto pojechało dalej bez problemu. Kiedy podjechałem pod dom i wysiadłem, zauważyłem brak przedniej tablicy rejestracyjnej. Musiała odpaść od uderzenia na tamtym skrzyżowaniu. Musiałem wracać pieszo cztery kilometry i szukać jej w nocy przy użyciu latarki z telefonu. Tablicy nie znalazłem, za to następnego dnia musiałem zgłosić jej zagubienie. Czekała mnie ponowna wizyta w wydziale komunikacji i wymiana obu tablic za własne pieniądze. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.