Mój pies zazwyczaj grzecznie śpi w swoim legowisku w przedpokoju. W nocy musiałem pójść do kuchni po szklankę wody. Idąc po ciemku boso, wdepnąłem w zimną, mokrą i na wpół przetrawioną resztkę trawy, którą pies zwrócił na dywanik. Poślizgnąłem się na tym i uderzyłem barkiem o framugę drzwi. Resztę nocy spędziłem piorąc dywanik i przykładając lód do siniaka. YAFUD.«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.