Czekałem cały dzień na kuriera z ważną częścią do mojego komputera. Specjalnie wziąłem urlop w pracy, żeby na pewno być w domu. Według aplikacji paczka miała dotrzeć między dwunastą a czternastą. O trzynastej poszedłem na chwilę do łazienki pod prysznic. Kiedy po piętnastu minutach wyszedłem, usłyszałem dźwięk odjeżdżającego samochodu dostawczego. Zobaczyłem przez okno kuriera, który właśnie wsiadał do auta i odjeżdżał. Na telefonie miałem powiadomienie o nieudanej próbie doręczenia z powodu nieobecności odbiorcy. Żadnego pukania, żadnego telefonu domofonem, po prostu zostawione awizo. Zadzwoniłem na infolinię, ale powiedziano mi, że kurier nie ma obowiązku dzwonić i paczka trafi do punktu odbioru. Punkt znajdował się na drugim końcu miasta, a ja i tak straciłem cały dzień urlopu. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.