Mój czteroletni syn fascynuje się obecnie wszelkimi otworami i wrzucaniem do nich przedmiotów. Dzisiaj rano pakowałem zakupy do bagażnika pod blokiem. Położyłem kluczyki od samochodu na dachu pojazdu. Syn wziął je niezauważony i z uśmiechem wrzucił do kratki studzienki burzowej na ulicy. Musiałem dzwonić po wodociągi miejskie, żeby przyjechali i wyciągnęli je specjalnym hakiem z osadnika. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.