Odebrałem syna z przedszkola po standardowym dniu pełnym zabaw na dywanie. Podczas kolacji zauważyłem, że chłopak cały czas bardzo nerwowo drapie się po głowie. Przejrzałem jego włosy pod mocnym światłem lampy w łazience. Okazało się, że przyniósł z placówki prawdziwą plagę żywych wszy. Natychmiast pojechałem do całodobowej apteki po specjalny szampon leczniczy. Cały wieczór spędziliśmy na wyczesywaniu jego włosów gęstym grzebieniem. Następnego dnia rano zobaczyłem owady również na głowie mojej żony. Przez kolejny tydzień musieliśmy prać w wysokiej temperaturze wszystkie pościele, czapki i ręczniki w całym domu. Wstydziłem się powiedzieć w pracy, dlaczego muszę wziąć nagły urlop opiekuńczy na kilka dni. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
55172TRASH