Bawiłem się na imprezie u przyjaciół w ich nowym, ładnie urządzonym mieszkaniu. Stałem w salonie z pełnym kieliszkiem czerwonego wina, słuchając anegdoty kolegi z pracy. Ktoś idący za mną potknął się o róg dywanu i wpadł z całym impetem na moje plecy. Kieliszek wypadł mi z rąk, roztrzaskując się o podłogę. Wino rozlało się na jasny, wełniany dywan gospodarzy, zostawiając ogromną, fioletową plamę, której nie dało się odeprać. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
55172TRASH