Ubrałem mojego dwuletniego syna w czysty kombinezon zimowy. Wyszliśmy na krótki spacer na plac zabaw. Po przejściu zaledwie dziesięciu metrów syn potknął się o własne nogi. Upadł twarzą prosto w jedyną kałużę błota na całym chodniku. Musieliśmy natychmiast wracać do domu na pranie. YAFUD.«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.