Dzisiaj miałem bardzo ważne spotkanie u notariusza w innym mieście. Aby uniknąć stresu związanego z porannymi korkami, zdecydowałem się na podróż pociągiem. Kupiłem bilet na bezpośrednie połączenie z odpowiednim wyprzedzeniem. Zabrałem ze sobą teczkę z niezbędnymi dokumentami i zająłem swoje miejsce w przedziale. Podróż przebiegała bardzo spokojnie przez pierwszą godzinę. Czytałem książkę i sprawdzałem notatki przed podpisaniem aktu notarialnego. Nagle pociąg zatrzymał się w szczerym polu bez żadnego ostrzeżenia. Konduktor ogłosił, że doszło do poważnej awarii sieci trakcyjnej na naszej trasie. Czekaliśmy w upale bez klimatyzacji, mając nadzieję na w miarę szybką naprawę. Niestety, nikt nie potrafił podać nawet przybliżonego czasu usunięcia usterki. Do notariusza dotarłem spóźniony o prawie trzy godziny. Dokumentów nie udało się podpisać, bo druga strona musiała już wracać do swojego biura na spotkanie z zarządem. YAFUD.«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.