Kupiłem w popularnym sklepie internetowym ciepły, wełniany sweter na nadchodzące chłodniejsze dni. Rozmiar pasował na mnie idealnie, więc postanowiłem go od razu założyć rano do pracy w biurze. Przechodząc szybkim krokiem przez wąski korytarz, zahaczyłem lewym rękawem o odstającą klamkę od drzwi ewakuacyjnych. Poczułem tylko delikatne pociągnięcie materiału, a chwilę potem zobaczyłem długą, ciągnącą się za mną po ziemi nić. Rękaw nowego swetra spruł się z boku na długości kilkunastu centymetrów, odsłaniając moją rękę. Spędziłem cały dzień przy biurku z prowizorycznie i niezdarnie zawiązanym supłem na łokciu. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.