Umówiłem się z dziewczyną poznaną przez aplikację randkową na kawę w centrum miasta. Przyszła punktualnie i od razu złapaliśmy wspólny język. Rozmowa kleiła się tak dobrze, że nie zauważyliśmy upływu czasu. W pewnym momencie kelner przyniósł nam rachunek, o który nie prosiliśmy. Okazało się, że kawiarnia jest zamykana, więc w pośpiechu chwyciłem swój płaszcz z wieszaka. Zahaczyłem nim o tacę pełną brudnych naczyń, zrzucając ją prosto pod nogi mojej randki. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.