Kolega z pracy zorganizował w weekend dużą parapetówkę w swoim nowym mieszkaniu. Kupiłem mu w prezencie bardzo elegancki zestaw kryształowych kieliszków do wina. Po wejściu do przedpokoju zacząłem ściągać buty, opierając się o framugę. Podłoga z paneli była świeżo umyta i wyjątkowo śliska. Moja stopa w samej skarpetce odjechała gwałtownie do przodu. Straciłem równowagę i z impetem poleciałem na plecy. Pudełko z kieliszkami wypadło mi z rąk i uderzyło rogiem o kafelki w kuchni. Usłyszałem tylko głośny dźwięk pękającego kryształu. Cały zestaw rozsypał się na drobne kawałki wewnątrz tekturowego opakowania. Przez resztę wieczoru wszyscy pili wino z najtańszych szklanek. Mój prezent wylądował bezpośrednio w koszu na śmieci gospodarza. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.