Pracowałem w domu nad ważnym raportem dla klienta. Mój kot postanowił wskoczyć na biurko, co robi dość często. Tym razem jednak zamiast położyć się obok klawiatury, przeszedł prosto po listwie zasilającej. Trafił łapą idealnie w główny przełącznik. Komputer stacjonarny wyłączył się natychmiast. Straciłem ostatnie pół godziny pracy, bo plik nie zdążył zapisać się w chmurze. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.