W niedzielę po południu postanowiłem wybrać się na spokojny spacer po parku. Szedłem prostą, wybrukowaną alejką, nie wykonując żadnych gwałtownych ruchów. W pewnym momencie po prostu źle postawiłem stopę na całkowicie płaskiej powierzchni. Usłyszałem wyraźne chrupnięcie w okolicach prawej kostki. Poczułem silny ból i natychmiast musiałem usiąść na ławce. Nie byłem w stanie wstać o własnych siłach ze względu na obrzęk, który pojawił się błyskawicznie. Musiałem poprosić przechodniów o pomoc w wezwaniu taksówki. Pojechałem prosto na szpitalny oddział ratunkowy, gdzie spędziłem kolejne cztery godziny. Prześwietlenie wykazało poważne skręcenie stawu skokowego z naderwaniem więzadeł. Lekarz założył mi szynę stabilizującą i przepisał leki. Zamiast relaksującego weekendu, dostałem trzy tygodnie zwolnienia lekarskiego i zakaz obciążania nogi. Najbardziej irytuje mnie fakt, że nie potknąłem się nawet o żaden kamień. YAFUD.«Poprzednia wpadka
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.