Poszłam wcześnie rano do apteki po leki na receptę, których mi zabrakło. Droga była mocno oblodzona po nocnych przymrozkach. Starałam się iść bardzo ostrożnie, trzymając się ogrodzeń pobliskich domów. Kiedy byłam już zaledwie dwa metry od wejścia, moja stopa całkowicie straciła przyczepność. Upadłam płasko na plecy, uderzając miednicą o twardy chodnik. Przez chwilę leżałam bez ruchu, próbując złapać oddech. Z apteki wybiegła farmaceutka, żeby sprawdzić, czy nie potrzebuję pogotowia. Pomogła mi wstać i powoli zaprowadziła do środka. Na szczęście niczego nie złamałam, ale stłukłam mocno kość ogonową. Leki oczywiście kupiłam. Droga powrotna zajęła mi dwa razy więcej czasu, bo każdy krok sprawiał mi dotkliwy ból. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
56849TRASH