Zaprosiłem znajomych na domówkę z okazji moich urodzin. Kupiłem mnóstwo przekąsek i napojów, a mieszkanie lśniło czystością. Pierwsi goście pojawili się około dwudziestej i impreza zaczęła się rozkręcać. Postanowiłem otworzyć okno w salonie, żeby wpuścić trochę świeżego powietrza. Mechanizm okienny po prostu się rozsypał w moich rękach. Okno otworzyło się na oścież i zablokowało w tej pozycji, a zawiasy wyskoczyły z prowadnic. Na dworze było minus pięć stopni i wiał silny wiatr. Mimo prób naprawy z sąsiadem, nie daliśmy rady tego zamknąć. Goście po godzinie zaczęli się ubierać w kurtki z powodu zimna. Impreza zakończyła się przed północą, a ja spałem w czapce zimowej. YAFUD.«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.