Wprowadziłem się do nowego mieszkania w ubiegłym tygodniu. Postanowiłem zaprosić sąsiadów z piętra na powitalną kawę, żeby nawiązać dobre relacje. Upiekłem prosty sernik i zadzwoniłem do ich drzwi. Otworzył mi starszy pan. Z głębi przedpokoju wybiegł mały ratlerek i z furią ugryzł mnie w kostkę. Z zaskoczenia i bólu wypuściłem blachę z rąk. Sernik wylądował na ich wycieraczce spodem do góry. Sąsiad zamiast przeprosić, zaczął na mnie krzyczeć, że mu celowo brudzę klatkę schodową. Zamknął mi drzwi przed nosem, a ja zostałem ze zniszczonym ciastem i krwawiącą kostką. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.