Kupiłem nowy rower szosowy za odłożone oszczędności. Czekałem na niego miesiąc. Wczoraj była w końcu piękna pogoda, więc postanowiłem pojechać na pierwszą dłuższą przejażdżkę. Wybrałem spokojną, asfaltową drogę za miastem. Jechało mi się wspaniale. Po około dziesięciu kilometrach usłyszałem dziwny dźwięk z tylnego koła. Zanim zdążyłem zahamować, tylna przerzutka wpadła w szprychy. Okazało się, że śruba mocująca była fabrycznie niedokręcona. Przerzutka została całkowicie zmielona, wyrwała kilka szprych i wykrzywiła hak ramy. Rower nie nadawał się do dalszej jazdy, a ja byłem w szczerym polu bez narzędzi. Musiałem dzwonić po brata, żeby przyjechał po mnie busem. Rower musi wrócić do serwisu na wymianę ramy, co potrwa kolejne tygodnie. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.