Odebrałem z cukierni zamówiony tort urodzinowy dla mojej matki. Kosztował ponad trzysta złotych i wyglądał imponująco. Położyłem go ostrożnie na przednim siedzeniu samochodu. W trakcie jazdy uważałem na każdym zakręcie. Dojechałem na miejsce i otworzyłem drzwi pasażera. Chciałem chwycić pudełko oburącz od spodu. Pudełko okazało się źle sklejone przez pracownika cukierni. Dno otworzyło się pod ciężarem wypieku. Tort wypadł prosto na zabłocony chodnik lukrem do dołu. Na przyjęcie musiałem pojechać z pustymi rękami. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.