Umówiłam się na pierwszą randkę z chłopakiem poznanym przez popularną aplikację. Spotkaliśmy się w kawiarni niedaleko mojego mieszkania w piątkowy wieczór. Po godzinie dość sztywnej rozmowy poszłam na chwilę do toalety umyć ręce. Kiedy wróciłam do stolika, mojego towarzysza już tam nie było. Zabrał ze sobą nie tylko swoją kurtkę, ale również mój nowy, wełniany szalik, który przewiesiłam przez oparcie krzesła. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.