Mam w mojej klatce schodowej sąsiada, który wręcz uwielbia hobbystycznie majsterkować w mieszkaniu. Zazwyczaj robi to w godzinach wczesnopopołudniowych, co w ogóle mi na co dzień nie przeszkadza. Wczoraj wieczorem położyłem się jednak bardzo wcześnie spać, bo rano miałem ważny egzamin państwowy. Zasnąłem twardym snem w okolicach dwudziestej drugiej po wypiciu melisy. Dokładnie o drugiej w nocy obudził mnie niezwykle głośny hałas dobiegający z góry. Brzmiało to tak, jakby ktoś celowo upuścił na gołą podłogę worek z ciężkimi stalowymi rurami. Przez kolejne pół godziny słyszałem bardzo intensywne szuranie, przesuwanie mebli i głuche stukanie. Ubrałem się w szlafrok i poszedłem na wyższe piętro zwrócić sąsiadowi stanowczą uwagę. Okazało się, że pękł mu stary stelaż łóżka i próbował go po prostu tymczasowo naprawić metalowymi kątownikami. Hałas po mojej interwencji ustał, ale ja byłem już na tyle rozbudzony, że nie zmrużyłem oka do samego rana. Na bardzo trudny egzamin poszedłem całkowicie niewyspany i nie mogłem się na niczym skupić. YAFUD.«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.