Poleciałem na konferencję branżową do Londynu na trzy dni. Po dotarciu do hotelu rozpakowałem walizkę kabinową, żeby rozwiesić pogniecione koszule. Okazało się, że zamiast mojej podróżnej kosmetyczki ze szczoteczką i maszynką do golenia, spakowałem w ciemności piórnik mojej córki z mazakami. Hotele w okolicy nie miały sklepiku, a wszystkie drogerie o tej porze były już zamknięte. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.