Poszłam rano do osiedlowego fryzjera na zwykłe podcięcie zniszczonych końcówek. Fryzjerka zaprosiła mnie do myjki i zaczęła obficie polewać moją głowę wodą. Nagle z kranu poleciała lodowata ciecz, bo w całej kamienicy odcięto zasilanie bojlera. Z powodu grubej warstwy szamponu nie mogłam tak po prostu wstać i wyjść. Musiałam znosić płukanie włosów wodą o temperaturze bliskiej zera. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.