Pracuję zdalnie jako tłumacz i dzisiaj rano miałem oddać duży projekt na ważny termin. Wczoraj wieczorem zostawiłem laptopa podłączonego do ładowania na biurku. Rano usiadłem do pracy, włączyłem komputer i zobaczyłem powiadomienie o niskim poziomie baterii. Okazało się, że styk w końcówce zasilacza wyrobił się i przestał przewodzić prąd. Laptop nie ładował się przez całą noc, a bateria miała zaledwie pięć procent. Zanim zdążyłem zgrać przetłumaczony plik na dysk zewnętrzny, komputer całkowicie się wyłączył. Nie mam w domu drugiego zasilacza o odpowiednich parametrach. Sklepy z elektroniką otwierają dopiero za dwie godziny, a termin oddania mija za trzydzieści minut. Klient już dzwonił z pytaniem o pliki. YAFUD.«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.