Odwoziłem syna do przedszkola przed bardzo ważnym spotkaniem z nowym klientem. Byłem ubrany w jasnoszary, wełniany garnitur. Syn jadł w samochodzie banana. Przy wysiadaniu potknął się o próg auta i odruchowo złapał za moją marynarkę dłonią, w której trzymał całkowicie rozgnieciony owoc. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.